środa, 9 listopada 2011

Taniec Flamenco to piękny kobiecy taniec

Najczęściej przeglądając różnego rodzaju ogłoszenie czy to w gazecie porannej czy w anonsach czy innych dosłownie tych internetowych z łatwością rzucają nam się w oczy różnego typu kursy tańca. Tego jest cała rzeka płynąca. Wystarczy wybrać dany numer na telefon, wykręcić, zebrać kilku znajomych i już jesteśmy na szkoleniu. Ostatnio i mnie znajoma próbowała namówić, abym zgodziła się z nią uczestniczyć na kurs tańca flamenco. Pomyślałam czemu nie przecież w końcu to sztuka tańca, śpiewu i muzyki cyganów andaluzyjskich. Łącząca w sonie kilka kultur w jednym. Może i warto. Więc zdecydowane na naukę melodycznych i splątanych rytmów gorącego flamenco, poszłyśmy do sklepów w szukaniu wachlarzy do flamenco. Pan w sklepie z akcesoriami nie mógł pojąć po co nam wachlarz do tańca? Natomiast po długich filozoficznych wywodach pan z wąsem i co więcej bez zęba na przodzie sprzedał nam po jednym wachlarzu do wachlowania, bo nie powiedział, że to do tańca. Nie pasowało mu to bardzo i postanowił postawić czy tak czy owak na swoim. Rozbawione tym faktem i zadowolone zakupem poszłyśmy na wykład tańca flamenco. Jako jedyne miałyśmy ogniście czerwone wachlarze do flamenco, które wzbudziły ogromne zainteresowanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz